Daj się odnaleźć Jezusowi! Zapraszamy na spotkania modlitewne Odnowy w Duchu Świętym. Odnajdź swoją Wspólnotę.

1 Księga Królewska (1 Krl 2)

Ostatnia wola i śmierć króla Dawida

1
Kiedy zbliżył się czas śmierci Dawida, wtedy rozkazał swemu synowi,
Salomonowi, mówiąc:
2
“Ja wyruszam w drogę [przeznaczoną ludziom na] całej
ziemi. Ty zaś bądź mocny i okaż się mężem!
3
Będziesz strzegł zarządzeń
Pana, Boga twego, aby iść za Jego wskazaniami, przestrzegać Jego praw,
poleceń i nakazów, jak napisano w Prawie Mojżesza, aby ci się powiodło
wszystko, co zamierzysz, i wszystko, czym się zajmiesz,
4
ażeby też Pan
spełnił swą obietnicę, którą mi dał, mówiąc: “Jeśli twoi synowie będą strzec
swej drogi, postępując wobec Mnie szczerze z całego serca i z całej duszy,
to wtedy nie będzie ci odjęty potomek na tronie Izraela”.
5
Poza tym ty
wiesz, co uczynił mi Joab, syn Serui; co uczynił dwom dowódcom wojska
izraelskiego – Abnerowi, synowi Nera, i Amasie, synowi Jetera, kiedy ich
zabił i przelał krew w czasie pokoju, jak na wojnie, i zbroczył tą krwią
wojny swój pas na biodrach i sandały na nogach.
6
Uczynisz więc według
twojej roztropności i nie dozwolisz, aby w sędziwym wieku spokojnie zstąpił
do Szeolu.
7
Synom zaś Barzillaja Gileadczyka okażesz łaskę, aby byli wśród
twoich stołowników, gdyż przyszli mi z pomocą w mojej ucieczce przed twym
bratem Absalomem.
8
Jest też przy tobie Szimei, syn Gery, Beniaminita z
Bachurim. To on przeklinał mnie gwałtownie, gdy szedłem do Machanaim, ale
potem zeszedł na spotkanie ze mną nad Jordanem. Dlatego przysiągłem jemu na
Pana, mówiąc: Nie zabiję cię mieczem.
9
Ale ty nie darujesz mu, bo jesteś
człowiekiem roztropnym i będziesz wiedział, jak z nim postąpić, abyś go
posłał w sędziwym wieku krwawo do Szeolu”.
10
Potem Dawid spoczął ze swymi
przodkami i został pochowany w Mieście Dawidowym.
11
A czas panowania
Dawida nad Izraelem wynosił czterdzieści lat. W Hebronie panował siedem lat,
a w Jerozolimie panował trzydzieści trzy lata.

Salomon wzmacnia swą władzę i wypełnia testament ojca

12
Zasiadł więc Salomon na tronie Dawida, swego ojca, a jego władza
królewska została utwierdzona.
13
Lecz Adoniasz, syn Chaggity, przyszedł do
Batszeby, matki Salomona. Ta zaś spytała: “Czy w dobrych zamiarach
przychodzisz?” A on odrzekł: “W dobrych”.
14
Następnie rzekł: “Chciałbym
pomówić z tobą”. Ona zaś mu powiedziała: “Mów!”
15
Wtedy rzekł: “Ty wiesz,
że dla mnie była władza królewska i cały Izrael oczekiwał na to, żebym
panował. Ale na kogo innego przeszła władza królewska i dostała się memu
bratu, gdyż z woli Pana mu przypadła.
16
Teraz więc zwracam się do ciebie z
jedną prośbą. Nie odmawiaj mi!” Ona zaś mu odrzekła: “Mów!”
17
Wówczas
rzekł: “Powiedz, proszę cię, królowi Salomonowi, bo on niczego tobie nie
odmówi, aby mi dał za żonę Abiszag Szunemitkę”.
18
Na to odpowiedziała
Batszeba: “Dobrze, ja powiem o tobie królowi!”.
19
Batszeba więc weszła do
króla Salomona, aby przemówić do niego w sprawie Adoniasza. Wtedy król wstał
na jej spotkanie, oddał jej pokłon, a potem usiadł na swym tronie. A wtedy
postawiono tron dla matki króla, aby usiadła po jego prawej ręce.
20
Ona
wtedy powiedziała mu: “Mam do ciebie jedną małą prośbę. Nie odmawiaj mi!” A
król jej odrzekł: “Proś, moja matko, bo tobie nie będę odmawiał”.
21
Wtedy
przemówiła: “Niech Abiszag Szunemitka będzie dana za żonę twemu bratu
Adoniaszowi!”

22
Odpowiadając na to, król Salomon rzekł swojej matce: “A dlaczego
prosisz dla Adoniasza o Abiszag Szunemitkę? Proś raczej dla niego o władzę
królewską, bo on jest moim starszym bratem i ma za sobą kapłana Abiatara i
Joaba, syna Serui!”
23
Następnie król Salomon przysiągł na Pana, mówiąc:
“Niech mi Bóg to uczyni i tamto dorzuci, jeśli Adoniasz nie na swą zgubę
poruszył tę sprawę.
24
Teraz więc, na życie Pana, który mnie ustanowił i
osadził na tronie Dawida, mego ojca, i który, jak zapowiedział, zbuduje mi
dom, na pewno dziś Adoniasz zostanie zabity!”
25
Wtedy król Salomon
przekazał to synowi Jojady, Benajaszowi, który zadał tamtemu cios, tak że
umarł.
26
Kapłanowi zaś Abiatorowi król rozkazał: “Idź do Anatot, do
posiadłości twojej, gdyż zasługujesz na karę śmierci, ale dziś ciebie nie
zabiję, bo niosłeś Arkę Przymierza Pańskiego wobec mego ojca Dawida i
dotknęło cię to całe cierpienie, które dotknęło mego ojca”.
27
Tak więc
Salomon odsunął Abiatara, by nie był kapłanem Pańskim, i aby wypełnić, co
Pan zapowiedział rodowi Helego w Szilo.
28
Gdy wieść o tym doszła do Joaba,
syna Serui, wtedy Joab umknął do Namiotu Pańskiego i uchwycił się rogów
ołtarza, gdyż Joab popierał Adoniasza, a nie popierał Absaloma.
29
Gdy
doniesiono królowi Salomonowi, że Joab umknął do Namiotu Pańskiego i tam
jest przy ołtarzu, wtedy Salomon posłał Banajasza, syna Jojady, do Namiotu
Pańskiego, rozkazując: “Idź, zabij go!”
30
Wszedł więc Benajasz do Namiotu
Pańskiego i rzekł do niego: “Z rozkazu króla, wyjdź!” On zaś odpowiedział:
“Nie, bo tu chcę umierać!” Wtedy Benajasz zdał sprawę królowi, mówiąc: “To
rzekł Joab i to mi odpowiedział”.
31
Na to odparł mu król: “Uczyń, jak
powiedział. Zabij go i pochowaj, aby zmazać ze mnie i z rodu mojego ojca
niewinną krew, rozlaną przez Joaba.
32
A Pan zrzuci na niego
odpowiedzialność za to, że zamordował dwóch ludzi zacnych i lepszych od
niego, bez wiedzy mego ojca, Dawida; zabił mieczem Abnera, syna Nera, wodza
wojska izraelskiego, i Amasę, syna Jetera, wodza wojska judzkiego.
33

Odpowiedzialność za ich krew spadnie więc na Joaba i na jego potomstwo na
wieki, a dla Dawida i jego potomstwa oraz jego domu i jego tronu niech
będzie pokój na wieki od Pana!”
34
Wobec tego Benajasz, syn Jojady, poszedł
i zadał mu cios śmiertelny. Potem pochowano go w jego domu na pustyni.
35
Na
jego miejsce król postawił na czele wojska Benajasza, syna Jojady, a kapłana
Sadoka ustanowił arcykapłanem na miejsce Abiatara.
36
Następnie król kazał
wezwać Szimejego i rzekł mu: “Zbuduj sobie dom w Jerozolimie. Będziesz tam
mieszkał i nigdzie z niego nie będziesz wychodził.
37
Dobrze wiedz o tym, że
w dni, w którym wyjdziesz i przekroczysz potok Cedron, na pewno umrzesz, i
to z własnej winy”.
38
A wtedy Szimei rzekł: “Dobre słowo! Twój sługa uczyni
tak, jak powiedział pan mój, król”. Rzeczywiście Szimei długi czas mieszkał
w Jerozolimie.
39
Jednak po upływie trzech lat dwaj słudzy Szimejego uciekli
do Akisza, syna Maaki, króla Gat. Dano więc znać Szimejemu, mówiąc: “Oto
twoi słudzy są w Gat”.
40
Wtedy Szimei osiodłał swego osła i wyruszył do
Gat, do Akisza, aby szukać swoich sług. Potem powrócił i przyprowadził z Gat
swoje sługi.
41
Doniesiono Salomonowi, że Szimei poszedł z Jerozolimy do Gat
i wrócił.
42
Wtedy król kazał wezwać Szimejego i rzekł do niego: “Czyż nie
zaprzysiągłem cię na Pana i nie przestrzegłem cię wyraźnie, mówiąc: Dobrze
wiedz o tym, że w dniu, którym wyjdziesz i gdziekolwiek pójdziesz, na pewno
umrzesz? A tyś mi odrzekł: Dobre słowo usłyszałem.
43
Więc dlaczego nie
zachowałeś przysięgi na Pana i nakazu, który ci dałem?”
44
Następnie król
rzekł Szimejemu: “Ty wiesz o wszystkim złu, którego świadome jest serce
twoje, a które wyrządziłeś mojemu ojcu, Dawidowi. Za to Pan obróci twoją
złość na twoją głowę.
45
A król Salomon będzie błogosławiony i tron Dawida
będzie wobec Pana utwierdzony na wieki”.
46
Potem król wydał rozkaz
Benajaszowi, synowi Jojady; ten wyszedł i zadał tamtemu cios tak, że umarł.
Wzmocniła się więc władza królewska w ręku Salomona.

Zostaw wpis