Daj się odnaleźć Jezusowi! Zapraszamy na spotkania modlitewne Odnowy w Duchu Świętym. Odnajdź swoją Wspólnotę.

Księga Hioba (Hi 1)

CZĘŚĆ WSTĘPNA: HISTORIA CIERPIEŃ BOGOBOJNEGO HIOBA

Zamożność Hioba

1
Żył w ziemi Us człowiek imieniem Hiob. Był to mąż sprawiedliwy, prawy,
bogobojny i unikający zła.
2
Miał siedmiu synów i trzy córki.
3
Majętność
jego stanowiło siedem tysięcy owiec, trzy tysiące wielbłądów, pięćset jarzm
wołów, pięćset oślic oraz wielka liczba służby. Był najwybitniejszym
człowiekiem spośród wszystkich ludzi Wschodu.

4
Synowie jego mieli zwyczaj udawania się na ucztę, którą każdy z nich
urządzał po kolei we własnym domu w dniu oznaczonym. Zapraszali też swoje
trzy siostry, by jadły i piły z nimi.
5
Gdy przeminął czas ucztowania, Hiob
dbał o to, by dokonywać ich oczyszczenia. Wstawał wczesnym rankiem i składał
całopalenie stosownie do ich liczby. Bo mówił Hiob do siebie: “Może moi
synowie zgrzeszyli i złorzeczyli Bogu w swym sercu?” Hiob zawsze tak
postępował.

Pierwsza rozmowa szatana z Bogiem

6
Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udawali się, by stanąć
przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi.
7
I rzekł Bóg do szatana:
“Skąd przychodzisz?” Szatan odrzekł Panu: “Przemierzałem ziemię i wędrowałem
po niej”.
8
Mówi Pan do szatana: “A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba? Bo
nie ma na całej ziemi drugiego, kto by tak był prawy, sprawiedliwy,
bogobojny i unikający grzechu jak on”.
9
Szatan na to do Pana: “Czyż za
darmo Hiob czci Boga?
10
Czyż Ty nie ogrodziłeś zewsząd jego samego, jego
domu i całej majętności? Pracy jego rąk pobłogosławiłeś, jego dobytek na
ziemi się mnoży.

11 Wyciągnij, proszę, rękę i dotknij jego majątku! Na pewno Ci w twarz
będzie złorzeczył”.
12
Rzekł Pan do szatana: “Oto cały majątek jego w twej
mocy. Tylko na niego samego nie wyciągaj ręki”. I odszedł szatan sprzed
oblicza Pańskiego.

Hiob traci bogactwa

13
Pewnego dnia, gdy synowie i córki jedli i pili w domu najstarszego
brata,
14
przyszedł posłaniec do Hioba i rzekł: “Woły orały, a oślice pasły
się tuż obok.
15
Wtem napadli Sabejczycy, porwali je, a sługi mieczem
pozabijali,
16
ja sam uszedłem, by ci o tym donieść”. Gdy ten jeszcze mówił,
przyszedł inny i rzekł: “Ogień Boży spadł z nieba, zapłonął wśród owiec
oraz sług i pochłonął ich. Ja sam uszedłem, by ci o tym donieść”.
17
Gdy ten
jeszcze mówił, przyszedł inny i rzekł: “Chaldejczycy zstąpili z trzema
oddziałami, napadli na wielbłądy, a sługi ostrzem miecza zabili. Ja sam
uszedłem, by ci o tym donieść”.
18
Gdy ten jeszcze mówił, przyszedł inny i
rzekł: “Twoi synowie i córki jedli i pili wino w domu najstarszego brata.
19

Wtem powiał szalony wicher z pustyni, poruszył czterema węgłami domu,
zawalił go na dzieci, tak iż poumierały. Ja sam uszedłem, by ci o tym
donieść”.

20
Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał
pokłon
21
i rzekł:

“Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!”

22
W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości.

Zostaw wpis